Chemia budowlana
FFiL Śnieżka SA
 
Farby emulsyjne, farby
przemaluj.pl
 
Farby emulsyjne
Produkty przemysłowe
 
teflon, farby, lakiery, malowanie
Innowacje
Subskrypcja
Podaj swój adres e-mail
 
  FFiL Śnieżka SARelacje inwestorskieSpółkaNapisali o nas  
 
Źródło Dziennik Wschodni Lubelski Magazyn
Data publikacji 2010-07-02
Tytuł Wyczarowali prawdziwe boisko
Opis Po boisku biegają zawodnicy,z trybun zagrzewają ich kibice. Ma się wrażenie, że trwa prawdziwy mecz. A tu wszystko jest z modeliny. Prawdziwe będzie boisko, które szkoła z Kaznowa dostała w nagrodę za taką pracę.

W tym roku wygrać w konkursie „Kolorowe boiska" nie było łatwo. Szkoła z Kaznowa, w powiecie lubartowskim, tylko dwoma punktami pokonała szkołę z Suwałk. Na konkurs nadeszło ponad 60 prac. Uczestnicy mieli namalować, ulepić albo wykleić szkolną drużyną sportową. Stawka w konkursie organizowanym przez Fabrykę Farb i Lakierów „Śnieżka" była wysoka: prawdziwe bosko.

Trudny wybór. W każdej pracy widać było serce i ogromny trud włożony w jej wykonanie. Wybór zwycięskiej pracy był niezwykle trudny - mówi przewodnicząca jury Magdalena Olszewska, specjalista ds. public relations FFiL Śnieżka SA. Prace oceniało jury, w skład którego weszła m.in. Anna Dymna.

Co zrobili uczniowie z Kaznowa? Wysłali przestrzenną makietę boiska z figurkami piłkarzy. Z trybun kibicował im rozentuzjazmowany tłum: dzieci, dorośli, staruszek i mama z dzieckiem w wózku. Jury ujęło to, że praca tętniła życiem. Widz miał wrażenie, że na boisku trwa prawdziwy mecz, a piłkarze naprawdę biegają za piłką.

Zakończenie roku w Szkole Podstawowej w Kaznowie stało się doskonałą okazją do ogłoszenia wyniku konkursu. Wszystko jednak było trzymane w głębokiej tajemnicy. Nauczyciele, a przede wszystkim uczniowie, o wygranej dowiedzieli się w piątek na uroczystości kończącej rok szkolny.
 
 
Zresztą, taki sposób ogłaszania wyników to już tradycja. Przed trzema laty o zwycięstwie wiedzieli nauczyciele, ale zaskoczeni byli uczniowie, potem zawiadomiliśmy burmistrza, fantastycznego społecznika ze Strzelec Krajeńskich - opowiada Katarzyna Łukowska z firmy Task Force Consulting, agencji realizującej program. - Takiego zaskoczenia jak w Kaznowie jeszczenie było. Tu nikt o zwycięstwiewcześniej nie wiedział. Uroczyste zakończenie roku szkolnego rozpoczęło się godzinie 10. Dzieci i nauczyciele zebrali się w maleńkiej sali gimnastycznej. Kiedy odśpiewali hymn, niespodziewanie wyszła do nich Tariana Mindewicz - Puacz z firmy TFC.

Wygraliście boisko - oznajmiła zaskoczonym uczniom, rodzicom i pedagogom. Jej dalsze słowa utonęły w okrzykach radości. Nauczycielom i uczniom w oczach stanęły łzy. Do dwóch razy sztuka. To wielka niespodzianka nie kryje wzruszenia Marta Szklarczyk, dyrektor szkoły. Taki sukces. To dopiero do
nas dociera. Szukaliśmy w Internecie informacji, kto wygrał, ale nic nie znaleźliśmy. Uczniowie z Kaznowa startowali już przed rokiem. Namalowali boisko, dokleili na nim dwie wycięte postacie. Do Kaznowa przyjechali wówczas nawet organizatorzy konkursu, którzy sprawdzali, czy szkoła spełnia warunki, żeby w nim uczestniczyć: zobaczyli spory plac przed szkołą porośnięty trawą z dwoma rozpadającymi się bramkami.
 
 
Szkoła dostała je w prezencie od uczelni z Lublina. Kaznów wtedy nagrody nie zdobył. Ręce opadają. Spróbowaliśmy jeszcze raz opowiadają uczniowie. Do zabawy najbardziej zapalili się chłopcy z piątej klasy. Przekonali tych, którzy twierdzili, że nie już nie warto, bo konkurencja w konkursie bardzo mocna. Sami nie daliby rady, ale zaangażowały się też ich o rok starsze, uzdolnione plastycznie, koleżanki. Powstało boisko z piłkarzami, którymi można poruszać i kibicami na trybunach. Takie, jakie chcieliby mieć u siebie - opowiada Ewa Rugała, nauczycielka, która czuwała nad projektem. - Pokazaliśmy, że nawet mały Kaznów może wygrać konkurs w Warszawie. Trzeba tylko mieć pasję.
 
Na początku praca miała wyglądać inaczej. Najpierw z plasteliny ulepili piłkarzy. Ale okazało się, że na driigi dzień podniesione ręce piłkarza opadły.
Modellna warta 300 tys. zł. Szkoła zamówiła modelinę. Pocztą nadeszły twarde jak cegła paczki. - Ugniataliśmy ją, żeby dała się jakoś formować - mówi Kartek Kwapiński, uczeń. Jeśli coś się nie sprawdzało,, szukali innych rozwiązań. Ewa Rugała pomysłów szukała u stolarza, w sklepie metalowym kupiła druciki, na których zawieszono piłkarzy. Na koniec był problem z dostarczeniem takiej pracy do Warszawy, żeby się nie zniszczyła. Zawieziono ją szkolnym busem. Wkrótce na szkolny plac wjedzie ciężki sprzęt. Szkoła ma tylko załatwić niezbędne formalności. Organizatorzy konkursu nie tylko wszystko sfinansują, ale też przyślą własnego wykonawcę. Boisko wielofunkcyjne o wymiarach 22 na 44 metry ze sztuczną murawą będzie gotowe przed zakończeniem wakacji. Koszt takiej inwestycji to około 300 tyś. zł.

Jak wystartować w konkursie?

Takie boiska mają już zwycięzcy poprzednich edycji konkursu. Uczniowie ze Szkoly Podstawowej w Ogardach (woj. lubuskie) wykonali batikowy obraz. W 2008 roku wygrała Szkoła Podstawowa z Bobrówka (woj. lubuskie). Praca dzieci składała się z puzzli i zajmowała powierzchnię niemal 4 m/kw. W pierwszej edycji wygrała Szkoła Podstawowa z Turzna (woj. kujawsko-pomorskie). Zwycięska praca przedstawiała szkolną drużynę piłkarską w naturalnych wymiarach. Żeby wziąć udział w konkursie, należy wcześniej zgłosić się do kuratorium oświaty, które może wytypować co najwyżej pięć szkół z województwa.
 

wstecz
 
strona główna wstecz do góry